Prawidłowy przebieg procesu identyfikacji z płcią

Seksuologia społeczna w krótkich odstępach czasu). Jeśli rolę matki pełni osoba starsza (babcia), powstaje niebezpieczeństwo dostarczania dziecku takich wzorców postaw, opinii i funkcjonowania społecznego, które są już nieaktualne z uwagi na współczesne tempo przemian społecznych i obyczajowych. Demonstrowany przez starszą kobietę stosunek do spraw płci i erotyki może wbrew najlepszym chęciom takiej opiekunki przyczynić się do wadliwego uformowania podstaw erotyki i moralności dziecka, którego czas dojrzałości życiowej przypadnie przecież na zupełnie inny okres historyczny, co wiąże się także z innymi wymaganiami społecznymi. Natomiast kontakt z wzorcem typu „starsza siostra” może być korzystny pod warunkem, że nie jest to wzorzec jedyny lub dominujący, ponieważ również w tym przypadku niedojrzałość społeczna i erotyczna takiego wzorca stanowi o jego niepełnowartościowości.

Prawidłowy przebieg procesu identyfikacji z płcią jest szczególnie zagrożony w tych wszystkich przypadkach, kiedy dziecko wychowuje się w rodzinie niekompletnej lub też gdy jego rozwój w pierwszych łatach życia przebiega poza rodziną. Brak w najbliższym zasięgu wzorców obu płci powoduje zakłócenia, których skutki nierzadko można odnaleźć w erotyce ludzi dorosłych. Charakterystycznym przykładem jest 23-letni pacjent, który zgłosił się po poradę, ujawniając rozległe zaburzenia seksualne, wśród których dominowały: nieumiejętność nawiązywania najprostszych interakcji heteroseksualnych, bardzo słaba identyfikacja z własną płcią i silny lęk przed kobietami. W trakcie badania ustalono, że pochodzi on z nieślubnego związku, a urodziła go szesnastoletnia dziewczyna, która podrzuciła go swojej matce i uciekła w nieznanym kierunku. Wychował się więc u babci (nazywanej przeż niego mamą), u której mieszkała także starsza siostra matki. Obie te samotne kobiety miały za sobą niepowodzenia we własnym życiu erotycznym, z których wyniosły żal i nienawiść do mężczyzn. Nieślubne pochodzenie dziecka i ucieczka jego matki były dla nich jeszcze jednym „dowodem” niemoralności mężczyzn. Pacjent przez kilkanaście lat wyrastał w takiej właśnie atmosferze. Mężczyźni nie byli do tego domu nigdy zapraszani, kolegów babcia wyrzucała, a on sam wielokrotnie wysłuchiwał uwag na temat swojej płci oraz tego, że jest podrzutkiem wychowywanym z litości. Rozpatrując tę biografię od strony warunków, w jakich przebiegał proces identyfikacji z własną płcią, łatwo zrozumieć etiopatogenezę jego aktualnych zaburzeń. Normalna społeczność szkolna, w jakiej uczestniczył przez szereg lat, nie stanowiła już dostatecznej przeciwwagi dla atmosfery domu i nie wprowadziła zmian w podstawowych cechach jego osobowości, ukształtowanych w rozwoju przedszkolnym.

Przykład ten, / aczkolwiek krańcowy, pokazuje w wyrazisty sposób konsekwencje wynikające z braku odpowiednich wzorców identyfikacyjnych. Każde dziecko, dziewczynka lub chłopiec, ma szansę prawidłowego ukształtowania podstaw swojej erotyki jedynie wówczas, jeśli wychowuje się w rodzinie kompletnej (obecność ojca i matki) i charakteryzującej się dobrym zdrowiem psychicznym jej członków. Wszelkie dysproporcje we wzorcach osobowych powinny być świadomie likwidowane odpowiednimi działaniami wychowawczymi. Problemem – w tym aspekcie – jest także nadmierna feminizacja zawodu nauczycielskiego, a także całkowita feminizacja zawodu nauczyciela w przedszkolu. Nie można wykluczyć (chociaż brak na to dotychczas dowodu naukowego), że dająca się zauważyć u współczesnego młodego pokolenia dewaluacja cech określanych jako „męskie” wynika częściowo z tego właśnie powodu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *