Karalność stosunków homoseksualnych

Na Kongresie przeważało także krytyczne stanowisko wobec karalności stosunków homoseksualnych. I tu wysuwano jako agument naczelny, że nie można ingerować w intymne dobrowolne stosunki między dorosłymi ludźmi, że przepisy karne są często martwą literą właśnie ze względu na tę intymność stosunków, że zakaz ma sporo cech hipokryzji, skoro (jak wynika z głośnych raportów Kinseya i wsp.) badania wykazały, że 37% ankietowanych mężczyzn i 25% kobiet uprawiało kontakty homoseksualne. Jednak przepisy o zakazie stosunków homoseksualnych (zwłaszcza między mężczyznami), jak o tym była mowa, obowiązują jeszcze w licznych krajach. Jak podkreślali w swoim referacie Foster i Freed z USA (1964), w Stanach Zjednoczonych zarówno prawodawcy, jak i sędziowie nie kwapią się do podważenia tych przepisów ze względów politycznych, w obawie, że nie zostaną ponownie wybrani na swoje stanowiska, w obawie o utratę głosów tych rzesz ludzkich, które takie stosunki uważają za „grzeszne”.

Kongres przyjął w tej kwestii uchwałę, zgodnie z którą ustawa karna powinna zakazać uprawiania stosunków homoseksualnych jedynie w tych wypadkach, gdy jest to połączone ze stosowaniem przemocy, gwałtu, gdy w grę wchodzą interesy nieletnich, gdy zachodzi nadużycie stosunków opieki, nadzoru, zaufania, gdy zachowanie homoseksualne jest uprawiane publicznie, gdy chodzi o prostytucją homoseksualną itd.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *